Uważaj, co mówisz przy swoich dzieciach

Uważaj, co mówisz przy swoich dzieciach.

Nie od dziś wiadomo, że dzieci przejmują całe mnóstwo wzorców i zachowań od swoich rodziców. Chodzi tu głównie o wiedzę czysto praktyczną, której nie znajdziemy w żadnych książkach – maluchy szukają jej właśnie u starszych od siebie osób. Warto o tym wiedzieć, bowiem w związku z tym powinniśmy uważać na to, co mówimy przy swoich dzieciach. Dzieci potrafią nas nierzadko zaskoczyć swoją podzielnością uwagi. Często wydaje się nam, że jeśli nasze pociechy bawią się w pobliżu to możemy swobodnie rozmawiać, bowiem nawet nie słuchają one tego, co tak w ogóle mówimy. Jest to jednak błąd, bowiem nasze dzieci potrafią wówczas dokładnie słyszeć i zapamiętywać wszystkie nasze słowa, a niektóre wypowiedzi bardzo głęboko zapadają im w umysł. Z tego też powodu powinniśmy powstrzymywać się przed mówieniem w ich towarzystwie o jakichkolwiek kwestiach, które mogą dla nich być niezrozumiałe – są to dosłownie wszystkie sprawy dorosłych, takie jak nasze finanse. Oczywiście, chyba nikomu nie trzeba mówić o tym, że absolutnie niedopuszczalne są tu również jakiekolwiek przekleństwa czy inne rzeczy tego typu, bowiem nie wpływamy raczej w taki sposób zbyt dobrze na poziom kultury oraz wychowanie naszych dzieci. Warto hamować swój język nawet w przypadku luźnej rozmowy ze znajomymi, kiedy wydaje się nam, że dzieci wcale nas nie słuchają. Jeśli chcemy dobrze sobie z tym poradzić, to przede wszystkim powinniśmy sami sobie narzucić pewne zasady dotyczące wysławiania się w obecności dzieci. Najlepiej będzie, jeśli maluchy w ogóle nie będą obecnie w pomieszczeniu, w którym rozmawiają dorośli – warto zająć je wówczas zabawą albo towarzystwem rówieśników. Wielu rodziców robi coś zupełnie odwrotnego, wręcz dopuszczając swoje dzieci do dyskusji z rodzicami. Być może wydaje się to być zupełnie normalne, ale w praktyce nie powinniśmy tak postępować. Często dochodzi bowiem do tego, że rodzice dzielą się z maluchami swoimi własnymi problemami dotyczącymi finansów, kłopotów małżeńskich czy jakichkolwiek innych kwestii tego typu – nie trzeba chyba mówić, że niekiedy może to bardzo źle wpłynąć na psychikę naszego dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.